Deklaracja

Jako człowiek przyznający się do ukraińskiego pochodzenia uważam że:

-Zważywszy na skalę działań, ich zaplanowanie, oraz liczbę ofiar - UPA na Wołyniu dokonała ludobójstwa na ludności polskiej (oraz żydowskiej i ormiańskiej).

-Zważywszy na długotrwałość osadnictwa (co najmniej od XV wieku) ludność polska na tych terenach była w takim samym stopniu ludnością autochtoniczną co ludność ukraińska.

-Widząc poważne błędy władz II RP w stosunku do Ukraińców zamieszkujących terytorium przedwojennej Polski rozumiem ich brak lojalności i poczucia współodpowiedzialności za państwo polskie – nie uważam jednak błędów Warszawy za usprawiedliwienie mordów popełnianych na Polakach zamieszkujących głęboką prowincję.

-Rozumiejąc dążenia Ukraińców do odzyskania niepodległości uważam początkowy sojusz OUN z III Rzeszą, oraz służbę Ukraińców w Waffen-SS i innych formacjach za zdradę tej idei.

-Rozumiejąc konieczność budowy w warunkach konspiracji własnych sił zbrojnych, oraz trudne uwarunkowania spowodowane infiltracją sowiecką zachodniej Ukrainy, uważam że UPA mordując także ok. 40-50 tyś Ukraińców dokonała bezprzykładnej zdrady narodu ukraińskiego.

-Zdaję sobie sprawę z obecności sowieckiej agentury w kierownictwie OUN, oraz sowieckich inspiracji pewnego odsetka zbrodni UPA – nie zmienia to jednak  faktu że zbrodnie te w ogromnej większości przypadków zaplanowali i dokonali ich Ukraińcy.

-Dyskusja na temat odpowiedzialności St. Bandery za zbrodnię wołyńską jest kwestią akademicką - ciekawą dla historyków. Z polskiego punktu widzenia Bandera jest winny co najmniej przeprowadzania zamachów terrorystycznych i zabójstw politycznych w okresie II RP, oraz dobrowolnego podjęcia współpracy z III Rzeszą. Grupa Bandery (OUN-b) neutralizując w kierownictwie OUN-UPA grupę Menlyka  (OUN-m) wprowadziła organizację na kurs radykalnie antypolski.

-Doceniając deklaracje przyjaźni wobec Polski wygłaszane przez polityków partii Svoboda i Prawy Sektor a nawet pogrobowców UNSO uważam że powinny w ślad za nimi iść konkretne zmiany polityki historycznej.

-Z całego dorobku bojowo ideologicznego ukraińskiego nacjonalizmu jestem w stanie zaakceptować a nawet docenić jedynie walkę z okupacją sowiecką i sowietyzacją Ukrainy. Walkę którą UPA bez szans na zwycięstwo prowadziła samotnie aż do roku 1961.

-Rozumiejąc potrzebę mitów założycielskich i kultu bohaterów uważam że gloryfikacja UPA i twórców OUN jest ze strony współczesnej Ukrainy ogromnym błędem historycznym. Błędem który w konsekwencji zamknie temu krajowi drogę na Zachód, wyizoluje w oczach społeczności międzynarodowej i skaże go na dalsze pozostawanie w rosyjskiej orbicie wpływów, a nawet zagraża jego niepodległości.

-Konflikt historyczny pomiędzy naszymi krajami jest cynicznie rozgrywany przez Rosję która finansuje propagandę antyukraińską w Polsce, oraz antypolską na Ukrainie. Niepokojącą poszlaką stopnia uwikłania może być sprawa polskiej premiery filmu "Wołyń" w dniu urodzin putina. 

-Rosja od dawna szeroko finansuje zarówno organizacje lewicy postsowieckiej jak też organizacje nacjonalistyczne i neofaszystowskie. W tym prawdopodobnie wspiera wiele środowisk deklarujących się w Polsce jako „patriotyczne”, „narodowe”, czy „kresowe”. W Polsce niemal legalnie działają „fabryki trolli”. Nie dostrzegamy żadnych działań kontrwywiadowczych dla ukrócenia tego procederu. Podobnie jest na Ukrainie gdzie rosyjska agentura inspirowała np. konsolidację niedobitków postbanderowskiej organizacji UNSO.

-W Polsce na ogromną skale łamane jest prawo – w internecie odbywa się bowiem regularne szczucie na Ukrainę i Ukraińców. W chwili obecnej jest to szczucie tylko sporadycznie odwołujące się do sprawy Wołynia. Używanie tzw. „mowy nienawiści”, wulgaryzmów oraz powielanie kłamstw rosyjskiej propagandy, nie jest na polskich forach internetowych w widoczny sposób moderowane.  Sprawcy nie są karani, nikt nawet nie usiłuje ustalić ich tożsamości. Tu także nie obserwujemy żadnych działań kontrwywiadowczych.

-Polska nie prowadzi ŻADNEJ spójnej polityki wschodniej. Nasza władza nie wpracowała metod neutralizacji wpływów agentury rosyjskiej, nie potrafi też adekwatnie reagować na ekscesy neobanderowców, jak i na wyczyny polskich „narodowców”.

-Nazywanie zbrodni wołyńskiej „zapomnianą” jest zabiegiem stricte propagandowym gdyż publikacje na jej temat ukazywały się od wielu dekad i nie poświęcano jej mniej miejsca niż zbrodniom hitlerowskim lub sowieckim. Niestety Polacy nie czytują książek stąd obserwujemy dziś głębokie zaskoczenie tematem.

-Twierdzenie że zbrodnia wołyńska jest nierozliczona także nie wytrzymuje krytyki – bowiem na terenach wcielonych do ZSRR represje różnego rodzaju objęły 800-900 tyś Ukraińców – czyli ok 20% populacji!!! (przy łącznej liczebności OUN i UPA nie przekraczającej 100 tyś). Schwytani żywcem bojownicy UPA byli przez sowietów najczęściej mordowani bez sądu, a jeśli dochodziło do procesów zapadły bardzo surowe wyroki. Podobnie w PRL schwytanych upowców i członków OUN mordowano, poddawano torturom, a jeśli dochodziło do procesów z reguły zapadały bardzo surowe wyroki – w tym wyroki śmierci. Ostatnie procesy zidentyfikowanych  upowców odbyły się w Polsce pod koniec lat 60-tych. Operacje SB przeciw środowiskom ukraińskim w PRL miały miejsce jeszce pod koniec lat 80-tych. A różne formy represji tej mniejszości ze strony aparatu panstwowego trwały do 1989-tego.

-Można mieć jedynie żal do władz III RP że nie podęto śledztw w sprawie zbrodni UPA po 1991-tym – gdyż powstanie na Ukrainie legalnego i oficjalnie działającego ruchu kombatanckiego weteranów UPA umożliwiłoby identyfikację i postawienie zarzutów kolejnej grupie sprawców. To zaniedbano*

-Pomoc Ukrainie – sąsiedniemu krajowi prowadzącemu samotną walkę z naszym wspólnym odwiecznym wrogiem – jest naszym obowiązkiem moralnym oraz dobrą inwestycją na przyszłość. Niestety pomoc ta udzielana jest na skalę nieadekwatnie niską w stosunku do ukraińskich potrzeb i polskich możliwości. Z drugiej strony pomoc ta udzielana jest bez postawienia jakichkolwiek warunków wstępnych, ani nawet bez sformułowania oczekiwań strony polskiej.

______________________________________________________________________

*Swoją drogą nie słyszałem o ani jednym przypadku postawienia przez stronę polską zarzutów zbrodniarzom rosyjskim będącym dziś obywatelami Rosji lub innych krajów WNP. Przypomnę że na pocz. lat 90-tyh rosyjskie stowarzyszenie „Memoriał” przekazało stronie polskiej informację z dwu zidentyfikowanych NKWD-ystach – uczestnikach zbrodni katyńskiej mieszkających na Białorusi. Sprawie nie nadano żadnego biegu!!!

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/