Ze Szwecji

Wieści ze Szwecji – przygnębiające i przerażające zarazem. Malmo i Goeteborg ponownie padły ofiarą przemocy. Spalono około 80-ciu samochodów. Wszyscy zdają sobie sprawę że za akcją stoją tzw. „uchodźcy”. Policja zachowała się skandalicznie – nikogo nie zdołano ująć. To nawet logicznie – nie ma człowieka nie ma kłopotu i można pleść dowolne bzdury. Mówi się że to wojna gangów narkotykowych – tylko nikomu przez gardło nie przejdzie - że dekadę temu w białej jeszcze Szwecji takich gangów po prostu nie było.

                Zdążyłem pojechać – by być może w ostatnim momencie móc pokazać synowi Bullerbyn. Zdążyłem wrócić w porę. I – co najważniejsze - bezpiecznie.

                Nasuwa się pytanie – co dalej? Mówi się że w dziesięciomilionowej Szewcji imigranci mogą stanowić już ponad 20% ludności. Partie antyimigranckie nie mają większych szans. Miejscowi neonaziści – którzy raz już obronili białych w Goeteborgu tym razem poddali tyły.

Wydaje mi się że ostatnią szansą dla Szwecji jest przewrót wojskowy. Obalenie rządów socjaldemokratycznych, internowanie króla i intensywne oczyszczenie kraju… Kłopot w tym że nie jest to rozwiązanie dobre. Liczebność „gości” przy stosunkowo łatwym dostępie do broni mogą oznaczać konieczność rozwiązań siłowych – z czystkami etnicznymi i masowymi egzekucjami włącznie… Tak czy inaczej Szwecji takiej jaką znają Polacy już nie będzie.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/