O zapomnieniu
Wczoraj w moim kościele nie wspomniano nawet o księdzu Popiełuszce… To jest niestety główny grzech polskiego kościoła – brak umiejętności wykorzystania zgromadzonych zasobów, dorobku pokoleń kapłanów, a często także faktu ich męczeństwa lub niezłomności.
Poprzednie pokolenia pozostawiły nam tysiące pięknych wzniosłych myśli. Pozostawiły nam tysiące przykładów heroiczności cnót. Tysiące razy kapłani wstawiali się za lud, bronili Polski, Polaków, wiary, tradycji – nawet za cenę męczeńskiej śmierci.
Trzeba to pokazać – a nikt tego nie pokazuje! Młodzi ludzie patrzą na Kośćiół przez pryzmat filmidła "Kler" - ignorują bo nie znają dorobku.
Z moich rodzinnych Wojsławic pochodzi błogosławiony - męczennik okresu II wojny św. - ksiądz Stanisław Mysakowski - postać niezwykle ciekawa - ale nieznana, niewykorzystanna... Smutne.







