Prawo które nie istniało.
Oficjalna historia zniesienia kary śmierci w Polsce jest krótka a pouczająca. W 1988 roku wprowadzono moratorium na wykonywanie wyroków śmierci, w 1993 roku KS oficjalnie zniesiono, w 1997-mym zniesiono KS ostatecznie (w tym zrezygnowano z możliwości wymierzania tej kary w warunkach wojny).
Polski system prawny nie przewidywał istnienia moratoriów. Czy zatem złamano prawo? Paradoksalnie nie - albowiem wszystko wskazuje że …nie było żadnego moratorium. Nie istnieje żaden akt prawny które by je wprowadzał. Nie sposób ustalić nawet pomysłodawcy tego przepisu. Przez co najmniej 5 lat obowiązywało „prawo” którego nie uchwalił parlament, którego nie wprowadzono żadnym dekretem władz partyjnych, które nie zostało nigdy ogłoszone drukiem w żadnym zbiorze praw lub ustaw. Nie sposób też ustalić kto był autorem tego pomysłu.
Koleją zagadką jest zniesienie KS. Znieśliśmy tę karę podobno na żądanie Unii Europejskiej. Pomijam fakt że gdy znosiliśmy nie było jeszcze żadnej Unii, tylko Wspólnoty Europejskie. Znowu gdy szukamy konkretnego rozporządzenia lub ustawy zabraniającej stosowania takich kar natrafiamy tylko na instrukcję Rady Europy.
Rada Europy nie jest częścią władz UE – to jedynie ciało doradcze słabo umocowane w systemie prawnym wspólnot. Co nam mogą zrobić jeśli juro przywrócimy w naszym kodeksie KS? Jedyną sankcją byłoby zapewne wykluczenie polskiego przedstawiciela z …Rady Europy.
Przywrócenia KS domaga się co najmniej 70% Polaków. Po różnych drastycznych zbrodniach ten odsetek wzrasta.







