do znudzenia o szkole...
Poziom szkolnictwa leci na łeb i szyję. W szkołach zaczyna się to, co w latach 80-tych oglądać mogliśmy w serialu o Adrianie Molu – znaczna część uczniów to funkcjonalni analfabeci. Eksperyment gimnazjalny okazał się kompletnym nieporozumieniem – w znaczący sposób obniżył poziom nauczania, doprowadził do rozkwitu patologii. Szkolnictwo zawodowe mocno zdegenerowane pod koniec PRL-u obecnie padło niemal na mordę. Szkoły w obliczu niżu demograficznego polują na uczniów, tolerują łobuzów i początkujących bandziorów i nieustannie zaniżają poziom.
Co należy zrobić? Program minimum na początek.
-obowiązek nauczania ograniczyć do 12-tego roku życia. Powyżej obowiązek nauki lub pracy. Ktoś nie nadaje się do szkoły, nudzi mu się, fika belfrom, bandziorzy – kop w tyłek, przeszkolić do kopania rowów i niech OHP stanie się jego nowym domem. Ostro selekcjonujemy materiał uczniowski. Zero tolerancji dla łobuzerki i subkultur. Wykształcenie nie piwo – nie musi być pełne. Matura dla max 20% najbystrzejszych dzieciaków.
-Zachowanie 6 klasowej podstawówki, po niej 4 klasy szkoły zawodowej lub 4 lata technikum/liceum. Matura w wieku 17 lat. Autonomia uczelni – same decydują czy przyjmują na podstawie matur czy wprowadzają egzaminy dla chętnych.
-Zaliczenia w szkole co semestr w postaci totalnego egzaminu z całego materiału. Kto zawali jeden przedmiot ma pół roku na nadrobienie zaległości. Przylufienie z dwu lub więcej przedmiotów – pożegnanie ze szkołą.
-Minimalna praca dla początkującego belfra – 4 tyś zł na rękę. Ale jednocześnie zniesienie karty nauczyciela i ostra selekcja kandydatów do zawodu. Kto się nie nadaje – wypad na zieloną trawkę. Kto szczególnie przegiął – wypad bez prawa wykonywania zawodu. Bezlitosna eliminacja belfrów –alkoholików. Możliwość natychmiastowego zwolnienia dyscyplinarnego za działania szkodzące prestiżowi zawodu (np. przypadek bratkowskiej).
-Ponowna maskulinizacja zawodu – nie wiem jak tego dokonać – ale przydało by się w szkołach więcej mężczyzn.
-Jeden podręcznik do każdego przedmiotu, układany przez rządowe zespoły naukowców. Podręczniki drukować na papierze gazetowym. Aktualizacja co roku.
-Wszelkie zmiany wprowadzać na początek na rok terenie jednego powiatu. Jeśli efekty są pozytywne – rozszerzamy na teren województwa. W razie czego wycofanie się z błędnej uliczki będzie tańsze i łatwiejsze…






