O potrzebie islamofobii

                Na terenach opanowanych przez bojówki tzw. Państwa islamskiego trwa bezpardonowa rzeź wszystkich mniejszości religijnych. Jej ofiarą padają przede wszystkim chrześcijanie miejscowych kościołów (Syryjskiego i Asyryjsko-Chaldejskiego), misjonarze katoliccy i protestanccy, jezydzi (wyznawcy lucyfera), oraz szyici (przedstawiciele innego nurtu w islamie…) i alawici (schizmatycy łączący islam z wiarą w reinkarnację). Liczba ofiar czystek religijnych sięga już kilkudziesięciu tysięcy, W Mosulu po raz pierwszy o 1600 lat nie odprawiono codziennej mszy św. Sytuacja przypomina rzeź Ormian w Turcji na pocz. XX wieku.

                Sunnici też nie mogą czuć się bezpieczni – „państwo islamskie” usiłuje bowiem pozyskiwać rekrutów, nakłada wysokie daniny „na potrzeby wojenne” oraz wprowadziło obowiązek obrzezania wszystkich kobiet i dziewcząt. (Jest to „zabieg” polegający na wycięciu łechtaczki oraz czasem okaleczeniu warg sromowych co skutkuje w większości przypadków utratą zdolności przeżywania orgazmu, a często też innymi powikłaniami jak np. nietrzymanie moczu).(ten barbarzyński zwyczaj w XX-wieku na tych terenach już zanikał). 

                Tymczasem unia europejska nadal przyjmuje „uchodźców”, serwuje w stołówkach mięso halal, oraz lepi kary za „islamofobię”.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/