O nienawiści
Na onecie zamieszczono dość wstrząsający reportaż o ludziach którzy musieli uciekać z terenów wschodniej Ukrainy. Ludziach których domy zniszczono w trakcie walk, lub które czasem celowo zniszczyli lub przejęli terroryści zwani u nas separatystami oraz przybyli z Rosji "zieloni ludkowie".
Jednak pod artykułem zamiast wyrazów elementarnego współczucia - wiadra szamba w wykonaniu "płatnych obrońców pamięci Wołynia". Trolle obnażają tym samym swoje uzadaniowienie - hejt ma powodować dehumanizację wszystkich Ukraińców.
Cel propagandy jest jasny: Ukraina w konflikcie z Rosją ma być wyizolowana. Pozbawiona pomocy mteirlanej i wsparcia dyplomatycznego. Polakowi każdy Ukrainiec ma się automatycznie kojarzyć z krwawym baderowcem lub SS-manem.
Co więcej po dwu latach wytężonej pracy fabryk trolli cele te wydają się w znacznym stopniu osiągnięte! Automatyczna solidarność z wszystkimi narodami zagrożonymi przez Rosję w znaczym stopniu w Polakach wygasła. Nie bez znaczenia jest też konformizm i tchórzostwo polskiej młodzieży...
*
Wyjaśniam niezorientowanym: W Doniecku i okolicach nigdy nie było UPA. Co więcej nie było jej nawet w okolicach Kijowa. Agitacja OUN w latach 20-tych z największym trudem przenikała wschodnią granicę II RP. Terror ze strony NKWD i ograniczone możliwości przemieszczania się sprawiły że na wschód od Kijowa praktycznie nikt o tym dziadostwie nie słyszał. Matecznik UPA to Ruś Czerwona, Wołyń i Podole. Tereny w nomenklaturze banderowskiej UPA-Zachid. Dwa kolejne okregi "wojskowe" UPA-Piwnicz (połnoc) i UPA-Piwdeń (południe) wschodnią granicą opierały się o Dniepr. W Kijowie miały miejsce działania propagadowe ale był to najdalej na wschód wysunięty punkt. Okręg UPA-Schid (wschód) ze sztabem w Czernichowie istniał głównie na papierze.
Tereny wschodniej Ukrainy tylko częściowo weszły w skład niepodległych republik ukraińskich powstałych po upadku caratu. Antykomuniści na tym terenie nawiązywali raczej do tradycji wojsk kozackich, "białych generałów" i anarchstów Machno. Nawet Bandera i jego banda uważali ten teren za stracony dla pracy organizacyjnej - choć umieszczali go pro foma na mapie "Wielkiej Ukrainy".
Ziemie te w okresie II wojny św. stanowiły w znacznej części pustkę osadniczą - był to efekt wielkiego głodu początku lat 30-tych. Głód i czystki wyniszczyły tak ludność wiejską jak i inteligencję. Nacisk rusyfikacyjny po II wojnie św. przyniósł efekty w postaci zatracenia znajomości języka ukraińskiego* oraz częściowo rozmycia poczucia przynależności etnicznej autochtonów. Prowadzono tam też celowoe osadnictwo rosyjskie - głównie w okręgach przemysłowych.
Część mieszkańców mówi dziś surżykiem dziwnym dialektem naginającym rosyjskie słowa do ukraińskiej gramatyki. 24 lata ukraińskiej niepodległości były ciągłą walką o rugowanie rosyjskiego i upowszechnienie na tych ziemiach literackich odmian ukraińskiego.
A jednak ci ludzie bardzo często czują się Ukraińcami. Rejon walk oraz terytorium tworzącej się "Noworosji" opuściło ponad pół miliona mieszkańców w tym ponad 180 tyś dzieci. Gdyby uciekali przed krwiożerczymi neobanderowcami - udali by się na wschód - w głąb Rosji. Oni jednak uciekają w przeciwną stornę. Uciekają przed Rosją, przed tzw. separatystami, przed "zielonymi ludzikami", przed kozakami i przed czeczeńskimi najemnikami Putina.
*
Ślepa nienawiść oparta na emocjach - to główny produkt rosyjskiej propagandy. Przykre że Polacy tak łatwo dają się na to łapać... ale i z drugiej strony - Kijów nieprzemyślanymi posunięciami ułatwia Ruskim tę robotę...
_______________________________________________________________________________________________________
*wyjaśniam niezorientowanym. Język ukraiński był teoretycznie pełnoprawnym językiem ZSRR. Jednak na terenie Ukraińskiej SRR nie było obowiązku jego znajomości ani stosowania. W szkołach nauczyciele mogli nauczać dowolnych przedmiotów w języku ukraińskim. Teoretycznie mogli robić to nawet w okręgach z dużym odsetkiem ludności polskiej, rosyjskiej czy tatarskiej. Jednak nauczyciel który zadeklarował prowadzenie lekcji tylko w języku rosyjskim otrzymywał dwukrotnie wyższe uposażenie.






