O niewytrzeźwieniu
Był sobie urzędas pracujący dla komisji europejskiej - spec od praw człowieka i azylantów.
Miał córkę jedynaczkę studentkę medycyny. Córka miała pecha - gdy wracała do domu imigrant z afganistanu napadł ją, zrzucił z roweru, pobił, zgwałcił a na koniec jeszcze żywą wrzucił do rzeki w której utonęła, a sam odjechał na jej rowerze.
Reakcja ojca? założył fundację wspierającą integrację obcokrajowców a z okazji pogrzebu córki zamiast o kwiaty poprosił o datki na azylantów...
*
Można to rozpatrywać jako heroiczny akt przebaczenia i miłosierdzia w myśl chrześcijanskiej idei "zło dobrem zwyciężaj".
Mi się jednak wydaje że to efekt kompletnego wyprania mózgu...








