Refleksja z wypadu na prowincję
Władza demoralizuje. Mówi się że władza absolutna demoralizuje absolutnie. Moim zdaniem to zależy od jednostki. Czasem władza niewielka jak odrobina brudu za paznokciem, połączona z odrobiną gotówki i wewnętrznym poczuciem bezkarności wystarcza by wyrósł z tego mały wioskowy hitlerek… Problem w tym że na każdego kozaka znajdzie się większy kozak, a rozmaici lokalni hitlerkowie też czasem nie docenią przeciwnika.







