do poczytania
Tzw. "strajk kobiet" i jego uczestników skreśliłem od razu jeszcze zanim zaatakowano kościoły, zanim pojawły się napisy na szkole dla dzieci niepełnosprawnych, zanim padły argumenty aborcji na życzenie.
Podobna agresja i prymitywny wulgarny język przekazu są dla każdego myślącego wrażliwego człowieka czytelnym sygnałem ostrzegawczym.






