Sprawa ks. Dymera

Przejrzałem liczne doniesienia medialne. Obraz który się rysuje rzuca zupełnie inne światło. Wychodzi na to ze oskarżany ksiądz był po prostu nachalnym, natarczywym homosekualistą.

Oskarżenie napastowane nieletnich było tylko jedno - trudo ocenić na ile wiarygodne (zapewne tak).

Ale media głównurtowe mają to do siebie że gej to dla nich święta krowa - więc skupiają się na marginesie zainteresowań oskarżonego byle tylko uniknąć narażania się tęczowym... 

*

Co mi to przypomnia? Postulaty z lat dwudziestych podnoszone na forum ligi narodów by w relacjonowaniu spraw handlu kobietami i międzynardowych mafii sutenerów nie podawać do wiadomości publicznej nazwisk sprawców bo to rzuca negatywne światło na pewną mniejszość narodową... 

Ergo: o homoseksualistach pisze się dziś albo dobrze albo wcale, a jak coś wywiną to tak napisać żeby ludziom wydawąło się że chodzi o coś innego... Zdecydowana większość spraw o pedofilię i efebofilię w Kościele dotyczy napastowania nastolatków płci męskiej. Ale nikt nie odważy się napisać tego wprost. 

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/