"Hania" zostaje...

                W Warszawie odbyło się referendum. "Gazeta wyborcza" w odczuciu wielu publicystów złamała ciszę przedwyborczą strasząc lemingi PiSem i nawołując do bojkotu. Ok 93% biorących udział było za odwołaniem „bufetowej” – jednak ok 2% głosów zabrakło by referendum uznać za ważne. Nie da się wykluczyć że do rana gdy wyniki zostaną zsumowane okaże się że liczby były trochę inne. Ale nie liczę na cud. Przecież znowu może się okazać że brakujące karty do głosowania znajdą się „przypadkiem” w bagażniku samochodu jakiegoś pana policjanta – Warszawa dwa lata temu widziała już podobny przypadek!

                Niestety wynik ten pokazuje że PiS żyje trochę w szklanej klatce swoich pobożnych życzeń. Mają bardzo zwarty i zmobilizowany elektorat, to pomaga – ale ten wynik oznacza że poparcie nie jest wysokie. Szacuję że zwolennikami PiS jest ok 20% populacji. PO traci poparcie – ale rozczarowani nie przechodzą pod sztandary „kaczyzmu”. Szkoda – zwłaszcza gdy pomyśli się pod czyimi sztandarami mogą się znaleźć… A do wyborów nie zostało wiele czasu. 

                Żyjemy w pięknych czasach. Dziś by wygrać z wrogiem, by wyeliminować i rozliczyć zdrajców, by pchnąć miasto lub kraj na lepsze tory, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie nie trzeba brać karabinu do ręki. Wystarczy skreślić krzyżyk na kartce i wrzucić ją do urny.

                Czemuś biedny Polaku? BOŚ GŁUPI I LENIWY.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/