o prawie do lęku

                Ludzkość przetrwała dzięki temu że odczuwa strach i nieufność. Że potrafi rozeznać tak realne niebezpieczeństwo jak i potencjalne zagrożenie. Że potrafi przewidywać i planować. Że umie od czasu do czasu zniszczyć zło w zarodku. Że poza działaniami represyjno-odwetowymi potrafi też myśleć w kategoriach prewencji.

                Istniejemy bo nasi przodkowie byli tchórzami i umieli w razie drastycznej przewagi wroga schować się ukryć, przeczekać. Umieli też dochować tajemnic, nie zdradzali nikomu sekretnych przejść i kryjówek. Byli zdolni do forteli i podstępów. Umieli też w konkretnych okolicznościach przełamać swój strach i zadać niespodziewany cios triumfującemu wrogowi.

                Żyjemy bo nasi przodkowie nie ufali obcym. Nie zgłaszali się dobrowolnie na roboty do niemiec. Nie wierzyli w zapewnienia oficerów sowieckich, hitlerowskich, upowców. Ukrywali żywność. Kopali skrytki pod domami i stodołami (w takiej właśnie mój dziadek ukrywał trójkę żydowskich dzieci). Bo wiedzieli że czasem trzeba rzucić wszystko i uciekać z rodziną do lasu.

                Umieli też stworzyć i obronić niewielkie enklawy względnego bezpieczeństwa. Budowali mury miejskie, dodawali cegieł by ściany domów były grubsze, wstawiali okute drzwi, opłacali uzbrojonych pachołków strzegących bezpieczeństwa zbiorowego. Drobni rzezimieszkowie byli karani. Poważni przestępcy – likwidowani. Ale równie ważna była prewencja. Obserwowanie osobników obcych. Dozorcy w bramach kamienic. Staruszki tkwiące w oknach obserwujące ulicę. Zamykanie bram miasta na noc. Zakładanie zajazdów poza murami…

                Dziś odbiera nam się brutalnie prawo do strachu. Ksenofobia jest piętnowana. Jest piętnowana mimo ataków terrorystycznych na terenie Europy, mimo płonących samochodów na przedmieściach Paryża. Jest postawą naganną choć obcy coraz częściej mordują ludzi na ulicach miast zachodniej Europy. Opłacani przez nas pachołkowie boją się interweniować gdy grozi im oskarżenie o rasizm, bo potencjalny przestępca nie wygląda na Europejczyka.

                Jednocześnie wymaga się od nas otwartości. Wymaga się od nas tolerancji dla wszelkiej maści podejrzanych typków bo to „uchodźcy”, imigranci, geje, turyści etc. Z dnia na dzień system bezpieczeństwa wypracowany przez stulecia zostaje zredukowany do domofonu na klatce i mocniejszych drzwi w mieszkaniu.

                Może pora powiedzieć wprost: ksenofobia jest cnotą. Nie każdy obcy to terrorysta ale pora wreszcie na odrobinę rozwagi. Pewne drzwi powinny pozostać zamknięte. Kolor skóry, wyznanie czy orientacja seksualna nie mogą być automatycznie carte blanche dla każdego podejrzanego typka. MAMY PRAWO SIĘ BAĆ.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/